poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Co mi się z wiosną kojarzy czyli kolejne wyzwanie .....

Dzisiaj pora na kolejne wyzwanie  ...Wiosennne skojarzenia....  zdążyłam dosłownie  w ostatniej  chwili o  tutaj.
Wiosna to dla mnie trzy kolory ; zielony, żółty i biały.

 Te kolory to wspomnienie mojego dzieciństwa .A to   z kolei pobyt w jednej  z podkrakowskich wsi  u mojej babci/rodzinny dom mojej mamy/ .Niewielki dom tuż przy  drodze , przy domu sad  a za sadem ogromne  zielone  łąki utkane niezliczoną ilością kwiecia. Zapuszczałam się w te łąki  zbierając bukiety kwiatów   które potem babcia ustawiała w kuchni w  domu  albo wyplatała mi  z nich wieczorem kolorowe wianki .Dzisiaj już  domu nie ma ,łąki pokryły wysypiska żwiru z  dzisiejszej Huty Sędzimira  a  wczorajszej  Lenina/ no cóż zmieniły  się  tylko nazwy o brud pozostał ten sam/

  A w  mojej głowie  pozostały już tylko trójkolorowe wspomnienia  tamtych wiosen  i  to zdjęcie  ofiarowane mi rok temu przez  p.Magdę  za które  serdecznie  dziękuję  tak bowiem wyglądały łąki za sadem mojej babci/


Dlatego na  wiosenne wyzwanie  wybrałam się z  moimi trzema kolorami  …niech to będzie wspomnieniowy wiosenny piknik..chlebaczek plus podkładki .


Przy okazji tych wiosennych  wspomnień przyszła mi do głowy , myśl ,że teraz na mnie przyszła kolej wyplatania wianków ...... no to pedzę aby nie przegapić  tej  radosnej  chwili ... w końcu dziś nie  bedzie jutro ........................dziś jest dziś.

czwartek, 26 kwietnia 2012

Moja grządka .....z wiosną w tle.

Niech  cię  nie niepokoją
Cierpienia Twe i błędy
Wszędy są drogi proste
Lecz i manowce są wszędy

O to chodzi jedynie ,
By naprzód  wciąż iść śmiało,
Bo zawsze się dochodzi
Gdzie indziej niż się chciało.
                                    /Leopold  Staff/

sobota, 21 kwietnia 2012

Budapeszt-recykling i wyzwanie ........

Szanujmy wspomnienia ..wspomnienia są  bez wad..... 

Choróbsko dalej mnie jeszcze tłucze ale ja musiałam   wreszcie coś przeszyć na odstresowanie /jedni chwytają za butelki i decu  a inni za szmatki/.
Ponieważ w Szufladzie  rzadko pojawiają  się wyzwania  dla    mnie – tym razem skwapliwie postanowiłam skorzystać z wyzwania Gościnnej Projektantki w temacie – recykling.
Niektóre z nas miały to szczęście  bywać  ostatnimi czasy u braci Węgrów .Jeśli chcecie poczytać o Budapesztańskich wojażach zapraszam na blog  do Gosieńkih.
Ja zaś do siebie zapraszam na mały recykling węgierskich wspomnień. Obdarowana przez Gosieńkę zostałam/ a właściwie to zostaliśmy /  butelką  dobrego  Tokaju, siatką cudownie pachnących warzyw i dwoma woreczkami  cudownej w swoim kolorze i zapachu papryki. I właśnie  owe woreczki plus nogawka starych  spodni    oraz  kilka ścinków z Resztkowa  poddałam obróbce .


Wyszło jak wyszło – czyli dwie podkładki pod  kubki  kawy .



Nawet mojemu osobistemu  małżonkowi oczka zaświeciły  się na widok owych podkładek – albowiem z wojażami po Węgierskiej ziemi  mamy sporo dobrych a nawet bardzo dobrych  wspomnień .Tak więc od dzisiaj celebrować  naszą codzienną kawkę  będziemy na pełnych wspomnień podkładkach.
Ps.Podkładki mają dwie różne wielkości  albowiem  ja pijam kawkę w kubku a mój mąż niestety w tzw”nocniku”.
No to co ja idę powspominać..................................a Was zapraszam na trwające już ostatni tydzień moje Candy ........

czwartek, 19 kwietnia 2012

SERCA-SERCU..charytatywny turniej dla Marcelka

Wszyscy Ci  którym " chciało się chcieć " zorganizowali  12 maja 2012 godzina 11.00   na stadionie w Ochojnie / pod Krakowem/ rusza Turniej Charytatywny SERCA-SERCU.
Zapraszam wszystkie Małopolanki i nie tylko ...dziewczyny bierzcie rodziny i  przybywajcie ...bawiąc się ratujmy serce Marcelka . Termin operacji  przyspieszony został  też na maj.... tak więc czas goni.




Tym wszystkim dziewczynom które dołączyły do grona moich obserwatorek  i nie znają  historii Marcela chciałam powiedzieć iż na moim bocznym pasku jest umieszczona informacja  o nim .

Dziewczyny Marcel z swoją mamą  na nas czeka ...przybywajcie !!!!!!!!!
12 maja 2012 g.11.00 -stadion Pasternik Ochojno

sobota, 14 kwietnia 2012

A ja sobie idę na ....L-4

Dziękuje za wszystkie świąteczne życzenia .
Witam  nowe obserwatorki .
Zapraszam wszystkich jeszcze  chętnych do wzięcia udziału w moim Candy....i to by było na tyle .
Póki co idę na L-4 ...pozostaje mi tylko zaglądać na Wasze blogi i podziwiać Wasza radosną twórczość .Niestety tak jak  pogoda nas nie rozpieszcza tak i mnie znowu dopadła zmora zwana chorobą  czyli " zimno , chłodno i do domu daleko".
Na pocieszenie  samej siebie i Was  zostawiam Wam  moje wspomnienie  z spaceru w słoneczny dzionek drugiego dnia Świąt .Póki co idę na imbirek , cytrynową herbatkę i  pod ciepłą kołderkę.


Ps.Znalazłam  jeszcze w swoim archiwum zdjęcie  bieżnika zrobionego  ho , ho , ho jak to sie unas w Galicji mówi  jeszcze " za babci austriaczki" .Kolory nie moje ale przy zielonej światecznej dekoracji wyglądał nawet, nawet.



piątek, 6 kwietnia 2012

Alleluja.........



Niech dzień  Zmartwychwstania  Pańskiego będzie dla nas wszystkich dniem naszego z-mar-twych-powstania.
Tego życzę Wam-Waszym bliskim , sobie – moim bliskim  i  wszystkim ludziom .
      Wesołego       Alleluja – Ewa    

                                                                                 
 

czwartek, 5 kwietnia 2012

Ostry dzwonek....

Dzisiaj listonosz zaatakował ostrym dzwonkiem.....ale co przynióśł to pokażę Wam dopiero jutro.  Za oknem  jesienna słota , deszczysko ostro atakuje , szaro - nie najlepsze warunki na zdjęcia
No to do jutra ...a póki co dziewczyny słońce któraś  zaklina do powrotu  ?

środa, 4 kwietnia 2012

Ho ho ho idą Święta ...

Dzisiaj listonosz mój osobisty zastukał  bardzo cichutko ale za to z paczuszką. 
A w paczuszce od Agnieszki 



 taki oto kogut z małymi niespodziankami.
Agnieszka dziekuję   BARDZO ...i ja  poczułam ,że Święta tuż tuż........
Musiałam się Wam pochwalić bo u Was na blogach  już tak świątecznie ... no to szybciutko zmykam................

niedziela, 1 kwietnia 2012

Moje i tylko moje....

Już  są moje   fantastyczne  poszewki na poduchy ....

 Mój listonosz niestety nie puka cichutko i to jeszcze dwa razy.Mój listonosz dzwoni raz a porządnie / zawał murowany / .No i tak właśnie zadzwonił i przyniósł  mi przesyłkę a w niej owe poduchy.Wygrałam je na Candy  od dziewczyn z blogu Niemazaco .W paczce była jeszcze mała śliczna niespodzianka:

 Piękny , haftowany woreczek z lawendą - pachnie cudnie w całym pokoju.
Dziewczyny ... dziekuję bardzo:))))

Niestety w chwili obecnej moja radosna twórczość ograniczyła sie tylko do zapisywania pomysłów w moim magicznym kajeciku  oraz gromadzieniu materiałów ...dobre duszyczki które myślą o mnie dostarczają mi je zewsząd ...dziekuje w imieniu własnym i patczworku.Wykorzystam je napewno i to bardzo szybko .

Teraz będą podziękowania:
dziękuję wszystkim za ciepłe komentarze

Teraz będą powitania:
witam wszystkie nowe obseratorki/ dziewczyny jak się tylko trochę " odgruzuję" to będę buszować po waszych blogach i podziwiać Waszą  RADOSNĄ TWÓRCZOŚĆ/

Teraz będą zaproszenia :
zapraszam wszystkich oczywiście na moje nadal trwające Candy

A teraz pozdrawiam  Was   odrobiną  śniegu posypującego od czasu do czasu za moimi oknami... a swoją drogą to  ładna zimka tej wiosny ..........

Byle do Świąt...........................
Print Friendly and PDF
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...